Blog > Komentarze do wpisu

Na działce

Nagle znalazłem się w altanie. Na działce. Stara, murowana altana. Na tej działce spędziłem większość dzieciństwa.

W pokoju nieład jak zawsze. Lekko zabrudzone ściany, odrapane meble, trochę innych gratów. Tak jak to na działkach w większości bywa. Ludzie znoszą tam wszystko to czego nie potrzebują w domu a jest to jeszcze na tyle dobre, że szkoda wyrzucić.

Stałem na środku pokoju. Miałem się przebrać chyba w robocze ciuchy. Zdjąłem spodnie i majtki. Gdzieś we tle przewinęła się moja ukochana. Stojąc w samej koszulce zapytałem czy chce jechać ze mną na Ukrainę. Zgodziła się. Zapytałem czemu skoro już razem nie jesteśmy i usłyszałem tylko, że musi pilnować mnie przed innymi dziewczynami.

Nagle usłyszałem, że moja mama zbliża się do altany, kroki było słychać coraz wyraźniej. A ja stoję w pokoju, w samej koszulce. Pomyślałem, że muszę się szybko ubrać ale kiedy mama była już naprawdę blisko pokoju zmieniłem zdanie. Pomyślałem, że mama może zobaczyć mnie stojącego prawie całkiem nago. Będę udawał, że to normalne, że wcale się nie wstydzę stać przy niej z penisem na wierzchu.

Mama weszła do pokoju. Zobaczyła mnie tak jak stałem. Nie robiła z tego wielkiej sensacji i szybko zaczęła normalną rozmowę. Zupełnie tak jakby widok moich jajek nie był dla niej czymś zaskakującym.

Zaczęła mówić o prądzie. O tym, że licznik jest przeniesiony do szafki. Otworzyła jedną z szafek i powiedziała żebym obejrzał nowy licznik. Podszedłem do szafki, kucnąłem i oglądałem licznik prądu. Rozmawialiśmy o liczniku jeszcze chwilę. Później powiedziałem, że muszę się ubrać. Mama zgodziła się ze mną i dodała, że przecież nie mogę jechać na Ukrainę nago.

Dawno nie miałem tak porąbanego snu. Zerwanie z dziewczyną, jazda na Ukrainę, gadanie z mamą będąc prawie całkiem nago.

Dziękuję Ci mój mózgu za przypomnienie o Dniu Matki ale bez przesady…

niedziela, 26 maja 2013, milymonster

Polecane wpisy

Komentarze
coachartur
2013/05/26 19:21:17
rozkręcasz się!
pozdr :)
-
raszija
2013/06/13 10:49:43
Zapamiętasz ten dzień chyba :)))
Pzdr. :)