Blog > Komentarze do wpisu

Pierwsze podejście

Praca.

Spośród tych, którzy się do mnie odezwali wybrałem stanowisko doradca klienta. 

Ładnie brzmi. Miałem trochę inne wyobrażenie na temat takiego stanowiska. Okazało się, że w rzeczywistości muszę chodzić po domach i nakłaniać ludzi do zmiany sprzedawcy prądu. Na szkoleniach pomyślałem sobie, że wezmę tę robotę. Nie jest to praca marzeń ale firma oferuje naprawdę świetne warunki, to się będzie samo sprzedawać-myślałem sobie.

I tu znowu moje wyobrażenia nie znalazły odzwierciedlenia w rzeczywistości. Ludzi często nie ma w domach, więc większość czasu chodzi się na darmo. Jak już ktoś jest to np. nie jest to osoba mogąca podpisać umowę. Dużo ludzi nie chce nawet ze mną rozmawiać. Trzaskają przed nosem drzwiami, mówią, że to oszustwo…

Czy deszcz, czy słońce, czy chłód… Muszę chodzić od domu do domu bo przecież trzeba zrealizować dzienny cel… Praca nie jest ciężka ale i tak strasznie męcząca.

Rzuciłem studia bo okazało się, że ten kierunek jednak nie był dla mnie. Teraz myślę czasami, że męczenie się w bezpiecznych murach uniwersytetu nie było aż takie złe.

sobota, 25 maja 2013, milymonster

Polecane wpisy